• Wpisów: 292
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: 96 dni temu, 13:52
  • Licznik odwiedzin: 6 243 / 764 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
sexyprincess89
 
Mam wielką chęć pójść na jakieś weselicho i się wybawić. Miałam okazję w tę sobotę. Mój kuzyn się hajtał. Właściwie to ślub wziął rok temu, ale teraz urządza wesele. Można i tak xD Ale jako, że daleko, brak kasy, brak czasu (to Misiek nie miał czasu) nie pojechałam... :(

Teraz mam kolejną okazję. Ale chyba również nie skorzystam. Zaprosił mnie mój były- K. Z początku myślałam, że zaprasza mnie na swój ślub. Ale okazało się, że miałabym iść z nim jako osoba towarzysząca (nawet nie wiem na czyj ślub). Powiedziałam o tym Miśkowi... Jak się wkurwił... :P Coś czuję, że gdyby kiedyś poznali się, to źle by się to skończyło. K. zgrywa cwaniaka i lubi wszczynać bójki. Misiek nie lubi się bić (bo już się w życiu natłukł), ale jak ktoś go denerwuje, to niestety ręce idą w ruch.

Ja tam śmieję się z tej sytuacji. K. miał wiele szans. Nawet za wiele. I nie interesuje mnie to, że nagle zaczęło mu zależeć. Odrzuciłam wielu facetów, bo wciąż czekałam na niego. Z nadzieją, że się zmieni. Ale on się nie zmieni! Przestałam już czekać, na coś co nigdy nie nastąpi. Kocham innego. Jestem z Miśkiem już ponad rok. I musiałabym być totalną idiotką [co niestety czasami mi się zdarza(ale nie tym razem)], żeby to zepsuć. Żeby zostawić tego którego kocham z wzajemnością, dla kogoś kogo kiedyś być może kochałam, ale kto nie jest w stanie kochać.


9b7d0f74ef42c132f4bd016e591f7cde.jpg
  • awatar agatka :D: dobre ;)
  • awatar Panna Nieidealna...: To ja obecnie mam taką sytuację. Staram się nie czekać ale różnie jest;) może ja też się zakocham ale nie spieszy mi się :)
  • awatar Nuka: też chcce weeeeselicho !
Pokaż wszystkie (5) ›
 

sexyprincess89
 
Jakoś brak ostatnio czasu na pingera :( Wieczorkiem spróbuję się wbić i poogarniać co tam u Was słychać. A pewnie słychać wiele, bo miesiąc mnie tutaj nie było...

A u mnie w sumie bez zmian. Czyli jest okej :) Wreszcie tak całkiem normalnie rozmawiam z mamą. I liczę na to, że już nic nie popsuje nam kontaktu.
Z Miśkiem też jest git :) Mieliśmy trochę takich drobnych nieporozumień przez ten miesiąc, ale na szczęście nic poważnego. Właściwie to winnym tego wszystkiego był jego były kumpel (ciekawostka: typek uważa się za "polskiego 50 Centa" >:D ). Koleś postanowił trochę namieszać nam w związku. Od początku, jak go poznałam, sprawiał wrażenie jakby chciał zniechęcić mnie do Miśka. Naopowiadał mi wiele nie do końca prawdziwych historii. Nawet doradzał mi, żebym porządnie się zastanowiła, czy na pewno chcę wiązać się z kimś takim jak Misiek. Bo mogę w ten sposób zmarnować sobie życie. No i nie da się ukryć, że koleś mnie podrywał. Nie traktowałam tego poważnie, więc nawet nie powiedziałam o tym Miśkowi. Ale z czasem ktoś (czyli ten kumpel) zaczął wypisywać do Miśka smsy, pisać do niego na GG podając się za różne panny, z którymi niby mój chłopak ma romans. Przyznam, że z początku lekko zwątpiłam i przestałam mu tak ufać. Ale na szczęście wszystko się wyjaśniło. A koleś przestał się pokazywać. Pewnie boi się tego co go czeka.

Uciekam na razie. Zajrzę wieczorkiem. Miłego dnia wszystkim :*



899ed58746a7b519df361a6389cc6f7b.jpg
 

sexyprincess89
 
Dzisiaj ja i Misiek mamy rocznicę :) Aż sama nie mogę uwierzyć, że to już rok minął. Trzeba wymyślić coś specjalnego na wieczór >:d W takim razie lecę wysilić swoje szare komórki. Miłego dnia wszystkim :*


24.jpg
  • awatar Judi_dream: gratulacje, duzo szczescia dla was
  • awatar Parisowa: SWIETNE! <3 , zapraszam do mnie ; 3
  • awatar Mr.Saxobeat ♥: dużooo szczęścia :***
Pokaż wszystkie (6) ›
 

sexyprincess89
 


Fałszywy alarm. Dzidziusia jednak nie będzie. Misiek oczywiście zawiedziony. Nie znam drugiego faceta, który w tym wieku tak bardzo chciałby mieć dziecko. Chociaż w sumie to znałam kogoś takiego. Pizzerman. Tylko, że jemu było wszystko jedno czy będzie miał dziecko ze mną czy ze swoją jak się okazało narzeczoną (o której oczywiście nie miałam pojęcia). No i padło na nią. Wreszcie miał mieć swojego upragnionego dzidziusia.
Nie życzyłam im źle. Sama zaraz potem odnalazłam swoje szczęście - mojego Miśka. Oni swoje dziecko niestety stracili...
Minął już ponad rok. Ale zdarza mi się czasami myśleć o Pizzermanie (nawet przejeżdżał przed chwilą pod moim oknem). Nie dlatego, że coś do niego czuję, ale dlatego, że nadal nie mam pojęcia co to wszystko miało znaczyć. Czy którekolwiek z jego słów było prawdziwe??

Pewnie nigdy się tego nie dowiem..
  • awatar 20-kilku letnia Bradshaw: Jednak ten czas szybko leci. A co się stało, że stracili dziecko - wiesz?
  • awatar Walllalife: Pamiętam Pizzermana. Dziwny był. Dobrze, że on to zamknięty rozdział. teraz masz Miśka i to najważniejsze. ; )
Pokaż wszystkie (2) ›
 

sexyprincess89
 
Czuję, że jestem w ciąży... Nie wiem czy to da się wyczuć. Ale... Trudno to opisać... W sumie szanse są znikome, bardzo znikome. Jak jeden do biliona czy tryliona, w każdym razie do dużej liczby.

Nie powiem, że nie myślę już o dziecku, ale to jeszcze nie jest czas. Wiele spraw trzeba pozałatwiać. Jakoś się ogarnąć. No i przede wszystkim jestem może staroświecka, ale wolę najpierw ślub, potem ciąże, w takiej a nie innej kolejności...
  • awatar Mr.Saxobeat ♥: Kocham dzieci <3 :D oj pewnie Ci się wydaje :*
  • awatar ♥ Elle Herz ♥♥: zrób test :)
  • awatar 20-kilku letnia Bradshaw: A ja widzę swoje życie w odwrotnej kolejności. Nie wiem, czy to przez PL, ale wiem, że bardziej jestem gotowa na dziecko niż jakiemuś facetowi wyznać miłość, taką aż do końca.
Pokaż wszystkie (7) ›
 

sexyprincess89
 
Podsumowanie dnia: nie zrobiłam nic nadzwyczajnego, ponudziłam się, obejrzałam dwa filmy: "Biały słoń" i "Lincz", skończyłam czytać "4 blondynki" Candance Bushnell. I stanowczo odradzam tę książkę, niby taka skandalizująca, wciągająca, nietuzinkowa, a w rzeczywistości nuda, nuda i jeszcze raz nuda. A bohaterki tak głupie i irytujące, że do tej pory krew mnie zalewa.

Znowu dopadają mnie jakieś smętne myśli. Chodzę zmartwiona, ale nawet nie wiem o co. Łapię doła. Coś trzeba z tym zrobić. Koniecznie. Tylko co??
 

sexyprincess89
 
Oczywiście zapomniałam nominować następne osoby do ONE LOVELY BLOG AWARD. Pewnie większość z Was już dawno ma to za sobą. W takim razie nominuję wszystkich, którzy nominowani jeszcze nie byli, a mają chęć :)
 

sexyprincess89
 
Tak więc, zostałam nominowana przez pinamalina.pinger.pl/ do ONE LOVELY BLOG AWARD (ok. 20 dni temu, ale jakoś tak zebrać się nie mogłam).  

No to jedziemy z tym koksem.
7 faktów o mnie:

1) PANICZNIE BOJĘ SIĘ MRÓWEK
Wiem, że niektórym może to się wydać nieco dziwne. W końcu jaką krzywdę takie małe stworzenie może wyrządzić człowiekowi. Ale ja ich po prostu nie cierpię. Kiedy widzę jak normalnie sobie spacerują, to jeszcze mnie to aż tak nie rusza. Ale nie daj Boże, któraś wejdzie na mnie... Wtedy jest sajgon. Krzyk, drgawki na całym ciele, zawroty głowy itp.

mrowki-w-domu-jak-sie-ich-pozbyc_14360_6.jpg


2) JESTEM WIELKĄ FANKĄ SERIALU "BUFFY - POSTRACH WAMPIRÓW"
Uwielbiam po prostu wszystko w tym serialu. Zaczęło się już jak byłam mała. Mogę streścić każdy ze 144 odcinków. II serię (moją ulubioną) mogłabym cytować z pamięci :) Ogólnie to lubię tematykę wampirów, demonów itp. Ale przyznam, że nie oglądałam żadnego filmu z sagi "Zmierzch". Jakoś czuję, że nie przypadłby mi do gustu...

buffy2.jpg


3) JESTEM UZALEŻNIONA OD CIASTECZEK OWSIANYCH
Mogłabym je pochłaniać kilogramami :) Mniam mniam. Najbardziej smakują mi te własnej roboty, więc jak tylko mogę to je przyrządzam. Kiedy jeszcze dobrze żyłam z M1 i M2 (moimi kuzynkami i jednocześnie największymi byłymi przyjaciółkami) , to nonstop mnie molestowały o te ciacha...
No i właśnie głodna się zrobiłam :/

images.jpg


4) KOCHAM MUZYKĘ
Bez muzyki świat byłby nudny. Gdyby nie ona z wieloma sprawami byłoby mi się o wiele trudniej uporać. Gdy słucham czegoś radosnego, mój humor momentalnie się poprawia i odwrotnie. Uwielbiam leżeć ze słuchawkami na uszach i odpływać. Mogę wtedy odciąć się od świata i zająć się tylko własnymi myślami.

music.jpg


5) MIAŁAM NA GŁOWIE JUŻ WIĘKSZOŚĆ KOLORÓW TĘCZY
Gdybym mogła to codziennie miałabym inny kolor włosów. Jestem naturalną blondynką, W tej chwili brunetką. Ale eksperymetowałam też z rudym, fioletem, brązem, błękitem, kasztowym, różowym i wieloma niezidentyfikowanymi kolorami. Najbardziej chciałabym mieć czarne włosy z czerwonymi pasemkami. Niestety mogłoby mi to utrudnić znalezienie pracy :/

mn1.jpg


6) JESTEM "DZIECKIEM NOCY"
W nocy świat wydaje mi się o wiele ciekawszy i piękniejszy. Jest w nim coś złowrogiego, ale i fascynującego. Najchętniej całe noce spędzałabym na dworzu. Uwielbiam spacerować taką porą. Ostatnio kładę się spać dopiero jak zaczyna się rozwidniać. I gdybym mogła zawsze bym tak robiła. Wiele osób nie potrafi tego zrozumieć. Na szczęście mój Misiek ma tak samo, więc teraz już mam z kim urządzać te nocne spacerki :)

907_ksiezyc.jpg


7) STRASZNA ZE MNIE ZAZDROŚNICA
Przyznaję się bez bicia. Próbuję panować nad tym uczuciem, ale niestety nie daję rady. Gdy załącza mi się zazdrośnik tracę zdrowy rozsądek. Co prawda nie urządzam żadnych awantur, bo to nie w moim stylu. Już prędzej robię coś, żeby ta druga strona też poczuła zazdrość. Z Miśkiem na szczęście potrafię o tym rozmawiać. I dzięki temu dobrze nam się układa. On też z resztą jest strasznym zazdrośnikiem, więc staramy się kierować zasadą: nie rób drugiemu co Tobie nie miłe...

3bce0e9e002446e04daef8e0.jpg
  • awatar Mr.Saxobeat ♥: 6, 7 :D :* Mam tak samo :D
  • awatar 20-kilku letnia Bradshaw: Uwielbiam Buffy najlepsze były pierwsze 3 serie. Byłam mocno rozczarowana że Angel nie zostały a na końcu ona wybrała Spike od 5 sezonu serial mnie strasznie irytował, ale chciałam zobaczyć cały. Moim ukochanym serialem jest OTH, ale sama nie mogłam zdzierżyć 4 i 5 serii myślałam, że zrezygnuę a tu później 6,7,8 seria bomba. Co do czarnych z czerwonymi pasemkami, o tyle byłoby trudno - ja miałam czarne bez pasemek, że skoro jesteś blondynką, to bardzo szybko miałabyś odrost, który wyglądałby jak siwy. Ja mam ciemny blond kolor naturalny i odrost wyglądał koszmarnie, teraz chce wrócić do jakiegoś brązu z rudym ciekawe połączenie.
  • awatar Velendria. †: Mniam, ale ciacha ! Zapraszam do siebie (:
Pokaż wszystkie (4) ›
 

sexyprincess89
 
Sobota, północ, a ja siedzę w domu... :/ Tak być nie powinno. Ale nie ma nawet z kim imprezować!! Nie wiem co się z tymi ludźmi dzieje... Ciągle zabiegani. Wiecznie nie mają czasu. Co prawda była dzisiaj okazja pobalować z tą gadatliwą lalunią, co to jest przyjaciółką miśka. Ale mając do wyboru ją+jej mena i wieczór w domu. To ja już wolę przytulny domek.
A może ktoś chętny na drinka?? >:d Co prawda w domu zostało mi już tylko blue curacao, ale zawsze można skoczyć na stację :)
  • awatar Walllalife: ja na twoim miejscu też bym wybrała domek ;D
Pokaż wszystkie (1) ›
 

sexyprincess89
 
Wreszcie ładna pogoda, od razu chce się żyć :) Szkoda tylko, że spałam do 14 i sporo dnia zmarnowałam. Zamiast się kłaść, to oglądałam "Huśtawkę" (nawet spoko film, chociaż główny bohater strasznie irytujący jest) i "Jak się pozbyć cellulitu". Tego filmu nawet nie zamierzam komentować. Mam go już od dawna, ale jakoś nie spieszyło mi się, żeby go obejrzeć. I miałam rację.

Lecę może trochę na dwór. Moja opalenizna, a raczej jej brak, woła o pomstę. Jak najszybciej muszę coś z tym zrobić.
Miłego dnia :*
  • awatar Walllalife: Ja też od jakiegoś czasu się zabieram, żeby obejrzeć ten film (Jak się pozbyć cellulitu), ale też jakoś nie wychodzi, bo czuję, że denny jest ; p
Pokaż wszystkie (1) ›